Jabłka pod kruszonką

7 Paźdź

W zeszłym tygodniu zastałam na ogródku przyniesioną przez przyjaciół torbę pysznych jabłek. Cały tydzień nosiłam się z zamiarem zrobienia z nich szarlotki, ale ostatnio dni mam za krótkie na robienie ciasta. Kiedy więc wpadłam na ten przepis, nie mogłam się oprzeć, zakasałam rękawy i w ciągu raptem 30 minut opychałam się pyszną mini wersją ciacha z jabłkami.
DSC_2015Mała dygresja – ciekawostka. Kiedy dzisiaj robiłam szybkie zakupy warzywno-owocowe, zostałam namówiona na zakup jabłkogruszki :) Coś niesamowitego. Wygląda jak złota reneta, czyli całkiem spore jabłko, o żółtej szorstkiej skórce – prawdę powiedziawszy wygląda średnio atrakcyjnie. Do momentu ugryzienia. Jest twardawe o lekko przezroczystym miąższu, ale mega soczyste, gładkie w smaku jak jabłko, ale rzeczywiście smakuje jak gruszka. Jak będziesz mieć okazję – koniecznie spróbuj. A przy okazji dowiedziałam się również, że pod koniec jesieni pojawiają się truskawki ananasowe…. ;)

DSC_2013Jabłka pod kruszonką
Składniki: 1 kg jabłek (tj. ok 6 średnich), 1 czubata łyżeczka cynamonu, 100 g masła pokrojonego w małe kawałki, 140 g mąki, 100 g brązowego cukru.

Rozgrzej piekarnik do 200 stopni. Z masła, mąki i cukru zrób kruszonkę tj. rozetrzyj wszystkie składniki między palcami do konsystencji drobnych grudek i wstaw do lodówki. Obierz jabłka i zetrzyj je na tarce, na grubych oczkach. Wymieszaj z cynamonem. I teraz masz do wyboru naczynie – albo możesz ułożyć jabłka w formie na tartę i przysypać kruszonką, albo wykorzystaj do tego mniejsze foremki do zapiekania „na jeden kęs”. Piecz 15-20 minut do momentu, kiedy kruszonka się zezłoci. Pychota.

Jesienna zupa dyniowa

6 Paźdź

Na wstępie muszę się do czegoś przyznać. Dynię z zasady najbardziej lubię w wersji Halloween’owej ;) Nie przemawia do mnie dynia pieczona, ciasto z dyni ani placki z dyni. Ale zupa z dyni, to zupełnie inna sprawa. Kiedy nadchodzi jesień w swojej szaroburej, wilgotnej i chłodnej postaci, nie ma nic lepszego na poprawę nastroju niż miseczka gorącej, pikantnej i słonecznej zupy. No dobra, może oprócz szarlotki :)

DSC_1990Zupa z dyni
Składniki: 3 l bulionu (może być z kostki), 1/2 średniej dyni, 2 średnie cebule, 5-6 średnich marchewek, 1 łyżka oliwy z oliwek, 1 czubata łyżeczka startego świeżego imbiru, 1 papryczka chili, 2 ząbki czosnku, 1 płaska łyżeczka curry, sól, posiekana natka pietruszki, jogurt naturalny typu greckiego.

Dynię obierz, pokrój w większą kostkę i wrzuć do wolno gotującego się bulionu (tj. na małym ogniu). W mojej zupie bazą jest bulion warzywny, ale jeśli masz lub wolisz mięsny, to go użyj.  Cebule obierz i pokrój w półplasterki. Marchewki obierz i albo pokrój w plasterki albo zetrzyj na tarce o grubych oczkach, albo posiekaj w mikserze. Z papryczki usuń gniazdo nasienne i pokrój w plasterki. Rozgrzej oliwę na patelni i dodaj cebulę. Podsmaż ją aż do zeszklenia a następnie dodaj chili i marchewkę. Dodaj szczyptę soli i podsmaż całość na małym ogniu przez ok 5 minut a następnie wrzuć do gotującej się dyni.
DSC_1993Gotuj całość przez ok 15-20 minut a potem zmiksuj i gotuj jeszcze przez 5 minut. Dodaj imbir, zmiażdżony czosnek, curry i sól do smaku. Gotuj przez kolejne 5 minut. Jeśli zupa wyszła Ci za gęsta, dolej trochę wody; jeśli zaś za rzadka – pogotuj dłużej, żeby trochę się odparowała. Podawaj ozdobioną kleksem z jogurtu oraz posiekaną pietruszką. Możesz również dodać posiekane chili.

Tarta z kozą i gruszką

22 Wrz

Serek kozi króluje na moim stole od ładnych kilku miesięcy. Trafiłam na przepyszne twarożki, z którymi można robić różne cuda. Występują w czterech smakach: naturalnym,  czosnkowym, z kozieradką i ziołami prowansalskimi. Niestety serki te pojawiają się przez kilka letnich miesięcy a więc niedługo się skończą, ponieważ jesienią i zimą rodzą się maluchy, no i mleko kóz, aż do późnej wiosny, służy w zupełnie innym celu :)

Tytułowa tarta w oryginalnym przepisie jest z figami a nie z gruszką. Jednak po przetestowaniu obu wersji, zdecydowanie bardziej wolę tą drugą.

DSC_1764Tarta z kozim serem i gruszkami
Ciasto: 220 g mąki, 100 g masła, 1 jajko, 2 łyżki miodu, 1/2 łyżeczki świeżego posiekanego rozmarynu, szczypta soli.
Nadzienie: 200 g miękkiego koziego sera (twarożku), 1 jajko, 200 ml śmietany 18%, sól, pieprz, 3 gruszki.

Ciasto możesz zrobić na dwa sposoby: ręcznie albo przy wsparciu miksera. Ja wybieram tą drugą opcję zwłaszcza, że w końcu dorobiłam się super robota kuchennego :p. Jeśli wybierasz opcję ręczną, wysyp mąkę na stolnicę, zrób w niej dołek, w który wbij jajko. Następnie dodaj pokrojone w kawałeczki masło, miód, rozmaryn i sól, i całość posiekaj dużym nożem aż składniki się połączą tj. będą przypominały kruszonkę do ciasta. Następnie szybko zagnieć całość aż powstanie kulka ciasta, którą przykryj (folia, ściereczka, miseczka – co chcesz:)  i wstaw do lodówki na minimum 40 minut.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Po tym czasie, rozwałkuj ciasto i wyłóż nim posmarowaną masłem formę do tarty. Nastaw piekarnik na 180 stopni i możesz się zabierać za przygotowanie nadzienia. Wymieszaj ser, jajko i śmietanę, doprawiając do smaku solą i pieprzem (całość powinna być lekko słona), i wylej na ciasto. Następnie obierz gruszki, pozbądź się gniazd nasiennych, pokrój je na ćwiartki i ułóż na serowym nadzieniu. Piecz 30 minut. Rada – kiedy tarta już się upiecze, poczekaj 10 minut zanim zaczniesz kroić – pozwól aby ser kozi trochę ostygł, bo inaczej będzie uciekał :)
Tarta wychodzi przepyszna zwłaszcza ze względu na lekko słodkawe, rozmarynowe ciasto. Koniecznie muszę potestować jeszcze inne nadzienie.

Bakłażan na szybko

29 Lip

Bakłażana zawsze uważałam za nieco dziwne warzywo. W sumie podobne do cukinii, ale w teorii trudniejsze w obsłudze, bo w większości przepisów każą bakłażana pokroić w kawałki, posolić i odstawić na bok, żeby puścił sok w celu pozbycia się goryczki. W związku z powyższym, zawsze wygrywała cukinia. Do czasu. Otóż moje wielokrotne testy potwierdziły, że ta goryczka, to jakieś oszustwo. Nie wiem, kto rozpowszechnia takie plotki i jaki ma w tym cel :) Może przyczyną jest np. odwieczna wojna między zwolennikami cukinii i bakłażana, a może zwyczajnie mam szczęśliwą rękę i trafiam na sztuki bezgoryczkowe, bo niezależnie od tego, czy bakłażan jest posolony i odstawiony, czy nie posolony – smakuje tak samo.
Bakłażan jest świetnym towarzystwem dla wszelkich warzyw na patelni, sałatek z kuskusem, doskonale się też grilluje. Poniższy przepis super się sprawdza, jako przystawka, kolacja, czy przegryzka w trakcie spotkania z przyjaciółmi.

DSC_1392Bakłażan z szynką i serem
Przepis (4 osoby): 2 bakłażany, kilka plasterków sera żółtego, kilka plasterków szynki, ketchup.

Jeżeli masz ochotę na wersję bardziej wykwintną, możesz zastosować szynkę dojrzewającą i parmezan lub inny ser tego typu lub ser kozi. Rozgrzej piekarnik do 180 stopni. Blachę piekarnikową wyłóż folią aluminiową. Bakłażana umyj, pokrój w plastry o grubości ok 0,5 cm i połóż na blasze. Każdy plaster posmaruj lekko ketchupem i przykryj szynką oraz serem. Piecz na środkowym poziomie piekarnika przez ok 20 minut do momentu kiedy ser się przyrumieni. Po upieczeniu możesz wrzucić na jeden duży talerz i wcinać łapką, jak kanapki. Pycha :) Dla dzieciaków również :)

Picasso

26 Lip

A właśnie, że nie będzie o malarstwie – będzie o pizzerii :) Tuż pod Marbellą znajduje się luksusowa marina Puerto Banus pełna takich jachtów i samochodów, które miewam okazję oglądać tylko w teledyskach albo na filmach. Ryk silnika oznacza, że nadciąga właśnie jeden z najnowszych modeli Lamborghini albo Maserati. Przybrzeżne „sklepiki”, to butiki takich marek, jak Dolce & Gabbana, Dior, Hugo Boss, Chanel lub Tod’s. Gdyby lepiej przypatrzyć się twarzom mijanych ludzi, niewykluczone że okazałoby się, że są znane z okładek czasopism, czy filmów. Restauracji, mniej lub bardziej wyrafinowanych, jest pełno. Przed każdą z nich stoją naganiacze, którzy serdecznie zapraszają na kolację do nieco pustawego wnętrza. Tylko jedna knajpka znacząco się wyróżnia. Zamiast naganiaczy stoi przed nią długa kolejka ludzi, którzy czekają aż zwolni się stolik. Jest to Pizzeria Picasso.
DSC_1105Picasso jest lokalem, który łączy w sobie amerykański styl vintage z hiszpańską elegancją. Złote kolumienki podpierające otwierany dach, czyli markizę w pasy, w jakiś dziwny sposób łączą się z kolorową prostotą wnętrza, plakatami z początku XX wieku, rosnącymi w donicach drzewami i wszędobylskimi ptaszkami, które niecierpliwie czekają na swoją porcję okruszków z pizzy.
Pizza jest pyszna, prosto z pieca, na cienkim spodzie. Każdorazowo stawiana jest na stole oliwa, w której pływają zioła w towarzystwie pikantnych papryczek chili. Jeśli nie masz ochoty na pizzę, zawsze możesz się skusić na amerykańskiego hamburgera lub porcję żeberek. Dzieciaki mogą wybrać dowolny koktajl ze świeżych owoców, co oznacza gigantyczny kielich picia przyozdobiony kunsztownym rusztowaniem z owoców, z których został zrobiony.
DSC_1119Z doświadczenia wiemy, że nie należy zjadać brzegów pizzy, tylko odkładać je na bok do serwetki, ponieważ na zewnątrz czeka stado wygłodniałych rybek. Wyglądają trochę jak mniejsza wersja suma – są czarne, z wąsami, ale zdecydowanie mniejsze niż sum z polskich wód :) Więc wychodząc z Picasso, warto przecisnąć się między parkującymi przy nabrzeżu Ferrari czy Porsche i nakarmić głodomory. DSC_1143