Tag Archives: rabarbar

Ciasto z rabarbarem

7 Czer

Kiedy rano wpadłam do pracy, na moim biurku pyszniły się dwa rabarbarowe smakołyki: puchate ciasto i chrupiąca francuska kopertka. Urodziny Juśki :) Nie wiem, jak Wy, ale ja bardzo lubię rabarbar. Kojarzy mi się z dzieciństwem i słonecznym latem, kiedy siadałam z innymi dzieciakami na trawiastej górce obok mojego domu i wszyscy zgodnie chrupaliśmy maczane w cukrze kwaskowate łodyżki. Nie wiem czemu, ale ani mama ani babcia nie robiły ciast z rabarbarem. Może dlatego, że babcia miała na ogródku tyle innego owocowego dobra do wykorzystania (jabłka, gruszki, dwa rodzaje śliwek, wiśnie, agrest, poziomki, truskawki, porzeczki…), że na kupny rabarbar zwyczajnie nie było czasu :)
Ciacho z rabarbarem zrobiła Juśki mama, a kopertkę sama Juśka. Jedno i drugie było przepyszne. Na pierwszy rzut podzielę się z Wami przepisem na ciasto, bo ten udało mi się dzisiaj wyżebrać od Juśki a raczej od jej mamy i samodzielnie, choć z przygodami, przygotować.

DSC_0720Ciasto z rabarbarem
Składniki (cytuję oryginalny przepis:)

Ciasto

4 jaja; 45 dkg mąki; ¾ szklanki cukru (ok 20dkg); 2 łyżeczki proszku do pieczenia; 15 dkg masła; 2-3 łyżki gęstego jogurtu; kilka kropli olejku zapachowego, jaki lubisz (w mamy cieście był cytrynowy); szczypta soli.

Mama miksuje nie spiralami tylko tym do ubijania piany

Masło z cukrem miksujemy dodajemy jaja a na nie szczyptę soli (podobno jaja są wtedy żółciejsze) -> Miksuje, dodaje mąkę, proszek, jogurt, miksuje. Ma być bardzo gęste lejące ciasto.

Kruszonka
Masło klarowane i masło zwykłe tak ok 7dkg; 3-4 łyżki mąki; 3-4 łyżki cukru.

Ciasto na taką prostokątną blachę potem owoce, na to kruszon. Piekła to w 160-170 stopniach przez ok 50 min.

Czasem wychodzi lepiej czasem gorzej.”

Uzbrojona w powyższy przepis, zabrałam się do roboty. Pierwszym problemem okazał się być sam rabarbar – no bo po pierwsze, ile tego (jakoś łatwiej jest na oko ocenić potrzebną ilość jabłek, truskawek czy innych „okrągłych” owoców) a po drugie, jak tu się za niego zabrać. Wsparłam się wujkiem Google, który podpowiedział mi, że mam wykorzystać 5 łodyg rabarbaru, obrać je, pokroić, wrzucić do miski, zasypać łyżką cukru i odstawić. Tak też uczyniłam. Następnie działałam zgodnie z przepisem, tyle że w obliczu braku miksera (który spaliłam 2 miesiące temu i nadal się nie dorobiłam nowego), postanowiłam sprawdzić, czy blender działa podobnie. Otóż nie działa. Na szczęście pomógł chociaż w części dotyczącej masła, cukru i jajek, ale poddał się na etapie mąki i jogurtu. Ale za to tutaj pomogła mi taka pałka miksująca (nie wiem, jaka jest profesjonalna nazwa tego urządzenia – ale wiecie, takie coś do miksowania zup).  Do przepisu wprowadziłam dwie modyfikacje – pierwsza, to cukier waniliowy (1 łyżka) zamiast olejku zapachowego; druga – do kruszonki użyłam zwykłego masła. Trzecia zmiana była raczej „sprzętowa”, bo zamiast prostokątnej blaszki, użyłam dużej, okrągłej tortownicy. Wydaje mi się jednak, że blaszka jest lepszym rozwiązaniem, bo ciasta jest więcej…
Wyszło bardzo dobrze :)

P.S. Jusia – wszystkiego naj… dla Cię :) :*